Przejdź do głównej zawartości

OSTATNI DODANY MODEL

Honda Civic Type R 2018 Hot Wheels 2025 [851]

  HONDA CIVIC TYPE R 2018 HOT WHEELS 2025 NUMER MODELU W KOLEKCJI: [ 851 ] FIRMA: MATTEL/HOT WHEELS STAN: 10/10 KOLEKCJONERSKI WYKONANIE: 10/10 SKALA: 1:64 CENA: 7 ZŁ Honda Civic Type R z 2018 roku to samochód, który powstał z jednego, jasno określonego powodu: dostarczać czystą, nieskrępowaną radość z jazdy. To hot-hatch, który w praktyce zbliża się bardziej do maszyn torowych niż rodzinnych kompaktów, a jednocześnie pozostaje autem, którym bez problemu da się żyć na co dzień. Jego konstrukcja pokazuje, jak daleko Honda potrafi przesunąć granicę między praktycznością a ekstremalnymi osiągami. Sercem Type R jest 2-litrowy, turbodoładowany silnik VTEC Turbo o mocy 320 KM, który słynie z natychmiastowej reakcji i narastającego charakteru w górnych partiach obrotów. Połączony z precyzyjną, sześciobiegową manualną skrzynią i mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu, pozwala wyciągnąć z przedniego napędu więcej, niż wielu uważało za możliwe. Civic Type R z 2018 roku imponuje pewn...

[298] Acura RSX Type S 2002 Maisto

 

SKALA: 1:36

FIRMA: MAISTO

WYKONANIE: 8/10

STAN: 10/10 KOLEKCJONERSKI

Siemanko, dziś troszkę inny post niż zawsze a to za sprawą całkiem innego modelu niż wszystko co do tej pory u mnie widzieliście. Co prawda posiadam już model Maisto w skali 1:36 a mianowicie Audi TT Roadster który już kiedyś prezentowałem na blogu lecz te auta są u mnie rzadkością. Dzisiejszym prezentowanym modelem jest Acura RSX Type S z 2002 roku czyli klimaty Need For Speed oraz Juiced:) Model w bardzo ładnym, wiśniowym kolorze prezentuje się świetnie. Ciekawostka jest że model posiada napęd i możemy go rozpędzić co jest na plus lecz autko ma da minusy za co dostaję dwie oceny w dół. Pierwszym głównym minusem jest to że opony są plastikowe.. Niezbyt dobrze wygląda to przy skali 1:36, drugim minusem są tylko pomalowane światła z tyłu, też bardzo słabo to wygląda. Na wielki plus za to zasługuje wykonanie środka auta oraz emblematy.

 









Komentarze