Przejdź do głównej zawartości

OSTATNI DODANY MODEL

Honda Civic Type R 2018 Hot Wheels 2025 [851]

  HONDA CIVIC TYPE R 2018 HOT WHEELS 2025 NUMER MODELU W KOLEKCJI: [ 851 ] FIRMA: MATTEL/HOT WHEELS STAN: 10/10 KOLEKCJONERSKI WYKONANIE: 10/10 SKALA: 1:64 CENA: 7 ZŁ Honda Civic Type R z 2018 roku to samochód, który powstał z jednego, jasno określonego powodu: dostarczać czystą, nieskrępowaną radość z jazdy. To hot-hatch, który w praktyce zbliża się bardziej do maszyn torowych niż rodzinnych kompaktów, a jednocześnie pozostaje autem, którym bez problemu da się żyć na co dzień. Jego konstrukcja pokazuje, jak daleko Honda potrafi przesunąć granicę między praktycznością a ekstremalnymi osiągami. Sercem Type R jest 2-litrowy, turbodoładowany silnik VTEC Turbo o mocy 320 KM, który słynie z natychmiastowej reakcji i narastającego charakteru w górnych partiach obrotów. Połączony z precyzyjną, sześciobiegową manualną skrzynią i mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu, pozwala wyciągnąć z przedniego napędu więcej, niż wielu uważało za możliwe. Civic Type R z 2018 roku imponuje pewn...

Ford Ranchero '72 Hot Wheels [551]

 

NUMER W KOLEKCJI: [551]

FIRMA: HOT WHEELS

SKALA: 1:64

WYKONANIE: 10/10

STAN: 10/10 KOLEKCJONERSKI 

CENA: 6 zł

Siemka, dziś zaprezentuję wam drugi model który ostatnio zdobyłem w biedronce a mianowicie jest to Ford Ranchero z 1972 roku w jak dla mnie bardzo fajnym malowanie które nie każdemu może się podobać ale według mnie jest świetne. Model wykonany został bardzo poprawnie, malowanie tak jak już wspomniałem to kwestia osobista czy komuś się spodoba czy nie ale jakość malowania jest bardzo dobry. Dodatkowo mamy tutaj felgi w innym kolorze co według mnie również pasuje co całości. Nie mamy tutaj zbyt dużej ilości detali, ale mamy za to bardzo fajnie wykonany przód auta cały w chromie, oczywiście są to tylko kontury świateł oraz atrapy chłodnicy, ale kontury te są wykonane na tyle dobrze że ogólny wygląd auta bardzo cieszy oko. Minusem jest natomiast tył modelu, niestety nic tam nie znajdziemy...

 













 


Komentarze